Harlequin na zaliczenie
Choć
nie mam za bardzo czasu na pisanie to muszę się czymś podzielić.
Sprawdzam właśnie prace zaliczeniowe i przy niektórych
znakomicie się bawię. Jak co roku, dzięki tym pracom widzę sens mojej
pracy dla wspaniałych warszawskich uczelni. Powiem krótko,
romansidła typu Harlequin, przy niektórych pracach z ich
wątkami romantyczno-schadzkowymi, to pikuś.
Przy okazji, dziękuję Pani kob za list. Tak, to ten uśmieszek paskudny wprowadził całe to zło :) o taki ;)
A i jeszcze: jakiś mądry ludek łazi u nas po wsi i przebił koło w naszym samochodzie i w samochodzie sąsiadki Renaty, która jest nauczycielką stanu wolnego. Brunetka. Gdyby ktoś chciał nas odwiedzić, proszę pisać, Panowie.
Przy okazji, dziękuję Pani kob za list. Tak, to ten uśmieszek paskudny wprowadził całe to zło :) o taki ;)
A i jeszcze: jakiś mądry ludek łazi u nas po wsi i przebił koło w naszym samochodzie i w samochodzie sąsiadki Renaty, która jest nauczycielką stanu wolnego. Brunetka. Gdyby ktoś chciał nas odwiedzić, proszę pisać, Panowie.