U Złotej Jagody

Posted by Jagoda - Październik 20th, 2009

Nasz dom jest na razie baśnią.Podnosi się powoli z jednego z podbieszczadzkich wzgórz jak chmury albo mgły. Marcin dokłada do jego konstrukcji kolejne drewniane bale. Ja buduję bardziej od wewnatrz. To jak nasz dom będzie wyglądał za trzy i za piętnaście lat zależy od tego, co robimy dzisiaj, kim dla siebie jesteśmy, jaki poczatek życia dajemy naszemu synowi.
Robimy kilka rzeczy, które czasami wywołują zdziwienie, rzeczy o których mało wiadomo, które są dziś mało popularne. Ja dostrzegam w nich coś dobrego, dlatego zależy mi na tym, by nasz kawałek doświadczenia i wiedzy na te tematy dotarł do innch ludzi. Spróbuję więc opisać pewne pomysły i wydarzenia. Tych którzy mnie znają, nie zdziwi, że opisy doprawione będą zwykle mniej lub bardziej naukowymi spekulacjami typu „Skad to się człowiekowi wzieło?” „Jak to Pan Bóg madrze ewolucją wymyślił” lub (mojej ulubionej)”Co by z tym zrobiła małpia mama?” i refleksją o tym, jak małe i codzienne rzeczy mogą mieć wielkie znaczenie dla duszy i serca.