To jest wpis, który próbowałem napisać od momentu katastrofy. Umieściłem zarys i kilka razy dopisałem po trochu. Jest chyba najbardziej „blogowy” z dotychczasowych. Czyli coś na kształt „drogi pamiętniku, 10.kwietnia.” Chyba miałem szczęście. Ten dzień dla większości z nas był wyjątkowy. Obiektywnie był dla wszystkich, ale spodziewam się, że pewna grupa ludzi nie zauważyła w [...]
Wróciłem z kilkudniowej trasy po Polsce, po drodze przypomniało mi się coś, o czym chciałem napisać w zeszłym roku. Są takie miejsca, gdzie od wielu lat można spotkać prostytutki stojące na poboczu, najczęściej na wjazdach w boczne drogi w lasach. W jednym z nich, całkiem niedaleko od Warszawy, kupczące swoimi zadkami panie widywałem od kiedy [...]