• Wybory

          Wpis z listopada 2007.       No to mamy gorący czas.      Niektórzy mówią nawet najwyższy czas (dla dociekliwych: to nie ironia, ani nie agitacja – nawiązanie do periodyku jednej z partii, która zresztą w tych wyborach w ciekawym połączeniu występuje; za chwilę zresztą cisza przedwyborcza).       Co mnie ciekawi w tych dniach? Oczywiście to, co związane mniej lub bardziej [...]